Jak uporządkować bibliotekę, nie odbierając jej charakteru?

Porządkowanie domowej biblioteki często zaczyna się od bardzo praktycznego pytania: jak ułożyć książki, żeby łatwo było je później znaleźć? Alfabetycznie według nazwiska autora? Tematycznie? Według języka? Gatunku? Wielkości? A może kolorami? Każdy z tych sposobów może działać. Problem zaczyna się wtedy, kiedy porządek staje się ważniejszy od człowieka, który z biblioteki korzysta.

Dobra biblioteka nie musi przypominać katalogu. Powinna mieć własną logikę. Najpierw zobacz, co naprawdę masz. Zanim zaczniesz zastanawiać się, jak uporządkować książki, warto przyjrzeć się całemu księgozbiorowi.

Które książki czytasz najczęściej? Do których wracasz? Które należą do jednej dziedziny zainteresowań? Które odziedziczyłeś? Które mają dla Ciebie znaczenie niezależnie od ich wartości rynkowej? W prywatnej bibliotece często znajdują się obok siebie bardzo różne rzeczy: literatura, albumy, książki zawodowe, przewodniki, stare wydania, książki w kilku językach, prezenty, publikacje odziedziczone po rodzicach czy dziadkach. Ta różnorodność nie jest problemem do rozwiązania. To właśnie ona zaczyna opowiadać coś o właścicielu. Dlatego organizacja domowej biblioteki powinna zaczynać się nie od regału, lecz od poznania kolekcji.

Nie każda książka pełni tę samą rolę

Jedne książki chcemy mieć pod ręką. Inne otwieramy raz na kilka lat, ale nie wyobrażamy sobie, żeby ich zabrakło. Są książki kupione dla wiedzy, przeczytane w ważnym momencie życia, przywiezione z podróży i takie, które zostały po kimś bliskim. Są egzemplarze z dedykacją, podpisem autora, notatkami na marginesach albo kartką pozostawioną między stronami wiele lat temu. Formalnie wszystkie są książkami. W prywatnym księgozbiorze pełnią jednak zupełnie różne role.

Właśnie dlatego przed ustawieniem ich na półkach warto pomyśleć nie tylko o tematyce, lecz także o tym, w jaki sposób z nich korzystasz i dlaczego właściwie znalazły się w Twoim domu.

Jak układać książki na półkach?

Nie istnieje jeden właściwy sposób układania książek w domowej bibliotece. Duży księgozbiór może wymagać bardziej konsekwentnego systemu. Przy mniejszym często wystarczy kilka wyraźnych kategorii. Literaturę można uporządkować według autorów. Historię, sztukę, filozofię czy książki zawodowe — tematycznie. Osobne miejsce mogą otrzymać albumy, wydania kolekcjonerskie, książki regionalne, publikacje w innych językach czy kolekcje związane z konkretnym zainteresowaniem. Czasami warto stworzyć również półkę, która nie pasuje do żadnego katalogowego systemu.

Mogą znaleźć się na niej książki szczególnie ważne. Te, do których wracasz. Otrzymane od konkretnych osób. Albo kilkanaście tytułów związanych z zainteresowaniem, które przez lata stało się częścią Twojego życia.

Biblioteka nie musi być idealnie symetryczna, żeby była dobrze uporządkowana.

A układanie książek kolorami? Może wyglądać efektownie. Jeśli ktoś pamięta książki przede wszystkim po okładkach i taki sposób rzeczywiście pomaga mu z nich korzystać, może być również funkcjonalny. Gorzej, kiedy książki zaczynamy traktować wyłącznie jako element dekoracji. Kolor grzbietu niewiele mówi o tym, dlaczego dana książka znalazła się właśnie w tej bibliotece. Estetyka może wynikać z kolekcji, ale nie powinna odbierać jej historii. Dobrze wyglądająca biblioteka i biblioteka, z której naprawdę się korzysta, mogą być tym samym miejscem.

Zostawić, oddać czy wyrzucić?

Porządkowanie księgozbioru niemal zawsze prowadzi do trudniejszego pytania: co zrobić z książkami, których już nie potrzebujemy? Nie wszystko musi zostać. Książki przypadkowe, nieaktualne albo takie, do których nikt nie zamierza wracać, można sprzedać, oddać bibliotece, fundacji, antykwariatowi lub przekazać komuś, kto będzie chciał je przeczytać. Zanim jednak pozbędziesz się starszych książek, otwórz je.

Sprawdź nie tylko autora, tytuł i rok wydania. Poszukaj podpisów, dedykacji, pieczęci, notatek, ekslibrisów, starych zakładek, fotografii czy dokumentów pozostawionych między stronami. Czasem najciekawsza część książki znajduje się poza wydrukowanym tekstem. Książki po rodzicach i dziadkach wymagają innego spojrzenia. Odziedziczony księgozbiór łatwo zobaczyć przede wszystkim jako problem logistyczny: kilka regałów albo kartonów książek, dla których trzeba znaleźć miejsce. Warto jednak najpierw sprawdzić, co właściwie zostało odziedziczone. Nie chodzi o zachowanie wszystkiego. Chodzi o to, żeby przed podjęciem decyzji rozpoznać rzeczy, które mają znaczenie.

Dedykacja może połączyć książkę z konkretną osobą. Podkreślenia pokazują, co zwróciło jej uwagę. Notatka na marginesie może zachować sposób myślenia. Cały zestaw książek dotyczących jednej dziedziny może opowiedzieć o zainteresowaniu, o którym kolejne pokolenie wcześniej niewiele wiedziało. Prywatny księgozbiór bywa niedoskonałym katalogiem. Bywa za to niezwykle dobrym portretem człowieka.

Porządek powinien pomagać korzystać z biblioteki

Najlepszy system organizacji książek to taki, który działa również po kilku miesiącach. Jeżeli znalezienie konkretnego tytułu wymaga pamiętania skomplikowanego kodu, system prawdopodobnie jest zbyt rozbudowany. Jeśli po kilku tygodniach na każdym wolnym miejscu zaczynają powstawać przypadkowe stosy, być może sposób organizacji nie odpowiada temu, jak naprawdę korzystasz ze swoich książek.

W dobrze zaplanowanej bibliotece domowej książki, po które sięga się często, są łatwo dostępne. Kolekcje specjalne mają swoje miejsce. Starsze i delikatniejsze egzemplarze otrzymują odpowiednie warunki. Nowe książki mają gdzie trafić. Porządek powinien ułatwiać korzystanie z biblioteki, a nie zamieniać ją w przestrzeń, której boimy się dotknąć.

Biblioteka ma być używana.

Zostaw miejsce na książki, których jeszcze nie masz. To jedna z najprostszych rzeczy, o której łatwo zapomnieć podczas organizacji domowej biblioteki. Nie wypełniaj każdej półki do ostatniego centymetra. Biblioteka prawdopodobnie będzie się zmieniać. Pojawią się nowe zainteresowania, kolejne podróże, prezenty, przypadkowe odkrycia, książki kupione dla dzieci albo odziedziczone po kolejnej osobie. Dobrze uporządkowana biblioteka powinna mieć miejsce również na to, czego jeszcze w niej nie ma.

Biblioteka nie jest skończonym projektem

Zmienia się razem z człowiekiem. Jedne zainteresowania znikają, inne z czasem zajmują całe półki. Pojawiają się nowi autorzy, języki, miejsca i dziedziny. Książki przechodzą z rąk do rąk. Niektóre zostają z nami przez całe życie. Dlatego porządkowanie biblioteki nie musi oznaczać podporządkowania jej jednemu idealnemu systemowi. 

Dobrze uporządkowana biblioteka pozwala znaleźć książkę. Dobra prywatna biblioteka pozwala również odnaleźć w niej człowieka.